Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia

01.07.2010

Krok VII Programu Wspólnoty AA


"Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki."

Humbly asked Him to remove our shortcomings.


1. Co to jest pokora? (Przykłady z własnego życia)
2. Czy mogę uczciwie zgodzić się ze zdaniem, że szczęście można uzyskać niezależnie od materialnej sytuacji?
3. Czy dążę do tego, aby podstawą codziennego życia uczynić uczciwość, tolerancję i bezinteresowną miłość do ludzi i Boga?
4. Czy pragnienie poznania i czynienia woli Bożej to podstawowy składnik wszelkiej pokory?
5. Czym się różni pokora od upokorzenia? (Przykłady z własnego życia)
6. Co odczuwam, gdy nowicjusz po latach udręki uznaje swoją bezsilność?
7. Czy coraz bardziej słabnie we mnie przekonanie, że mogę żyć jak mi się żywnie podoba?
8. „Sam z siebie jestem niczym – Pan czyni działa”. Czy te słowa mają dla mnie sens i budzą nadzieję?
9. Czy chciałbym żyć w zgodzie ze sobą i z innymi? (Przykłady z własnego życia)
10. Czy chciałbym mieć pewność, że łaska Boża może uczynić dla mnie to, czego sam nie potrafię dla siebie zrobić?
11. Czy nadal moja postawa w stosunku do Boga jest roszczeniowa? Wymagam od Niego, czy Go proszę?
12. Czy oczekuję z nadzieją na uwolnienie mnie od nękających mnie problemów, skoro dostąpiłem łaski ustąpienia śmiertelnej obsesji?
13. Czy jestem pewien, że pokora nie myli mi się z cierpliwością, (fałszywą) skromnością itp.?
14. Czy zwracając się w pokorze jestem pewien, że wykonałem już moją część pracy (zadania)?


1 komentarz:

  1. Prawdopodobnie zgodziliśmy się chętnie na przyjęcie Kroku Szóstego. Obserwując pilnie twarze naszych nowych przyjaciół w AA zobaczymy w nich to, czym sami chcielibyśmy być. Widzimy zadowolenie z życia, wolności od strachu, szczęście, pogodę ducha i spokój wewnętrzny. Byliśmy prześladowani obawami utraty pracy, możliwością rozwodu, ciągłym upominaniem się naszych wierzycieli. Chcemy być tacy, jak nasi przyjaciele z AA. Pamiętamy, że żadna siła ludzka nam nie pomogła, teraz jesteśmy gotowi, aby „Bóg” pomógł pozbyć się nam naszych błędów.
    Lecz jak mamy Go prosić o to?
    Pamiętać musimy o jednym – nie wolno się targować z Bogiem.
    Gdy mieliśmy kłopoty, w okresie pijaństwa, modliliśmy się w ten sposób: Boże, daj mi wybrnąć z tego kłopotu, a już nigdy więcej tak postępować nie będę. Gdy wyszliśmy, lub też nie, z tego kłopotu, powracaliśmy do tego samego. Zamiast prosić o pomoc, musimy prosić o wskazanie właściwej drogi, abyśmy sami mogli na nią wejść. Prosimy o przewodnictwo na jeden dzień. Jak zaznaczyliśmy na początku, z tego dnia zrobią się tygodnie, miesiące, a nawet i lata. Zawsze jednak prosimy o jeden dzień.
    Prośmy „Boga” z pokorą. Wiemy, że pokora nie jest łatwa do osiągnięcia zwłaszcza dla nas, którzy wyobrażaliśmy sobie nas jako lepszych i większych od innych. Pamiętaj, że niezależnie od tego kim jesteś, jesteś tylko małym pyłkiem we Wszechświecie. Popatrz na gwiazdy w jasną, pogodną noc. Czy wiesz, że światło gwiazd musiało iść wieki zanim dotarło do Ziemi? Czy wiesz, że każda z nich jest tak wielka, że może z łatwością zniszczyć naszą Ziemię? A teraz wyobraź sobie siebie w tym Wszechświecie… Na pewno będziesz czuł się małym i pokornym. Właśnie z tego punktu widzenia, że jesteś tylko małym pyłkiem, proś „Boga” by pomógł Ci pozbyć się Twych niedoskonałości.
    Być pokornym nie oznacza kajania się przed innymi ludźmi, nie oznacza byśmy mieli pozwolić deptać drugim po sobie.
    Jeśli nasze ciało jest nieskończenie małym pyłkiem, to religie uczą nas, że dusza jest nieśmiertelna, uczą nasz, że jest to największy skarb. Dlatego, że dusza jest nieśmiertelna, różnimy się od innych stworzeń na świecie.

    Nasza pokora oparta jest na tym, że uznajemy, że jesteśmy dziećmi „Boga”. Zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy siły wyższej (większej) od nas samych i chcemy by ta siła kontrolowała nasze życie.
    Poprzez pokorę chcemy się uczyć co należy zrobić aby jasno patrzeć na życie i prawdę. Gdy potrafimy rozumować w ten sposób, jesteśmy na bardzo dobrej drodze do trzeźwości.

    OdpowiedzUsuń